Woda z minerałami

Woda mineralna jest u nas synonimem wody butelkowanej. Jest to nieporozumienie, które zazwyczaj nie wiąże się z żadnymi poważniejszymi skutkami, jeśli w ogóle powoduje jakieś efekty, ale mimo wszystko warto rozróżniać wodę w butelce od wody mineralnej.

Zacząć należy od tego, że każda woda, z wyjątkiem wody destylowanej, to woda mineralna. Woda, tlenek wodoru, jest bowiem najbardziej uniwersalnym rozpuszczalnikiem w przyrodzie i w większym lub mniejszym stopniu rozpuszcza się w niej niemal wszystko. Nawet skały czy metale, chociaż oczywiście są to procesy zdecydowanie niż rozpuszczanie się chociażby cukru w wodzie. Jako ciekawostkę można przywołać fakt, że woda sama w sobie nie jest przewodnikiem prądu. Woda destylowana może być nawet izolatorem w określonych warunkach. Za przewodnictwo odpowiadają rozpuszczone w niej metale i ich sole, chociażby chlorek sodu, czyli sól kuchenna.

W praktyce trzeba jednak wiedzieć, że woda mineralna jest roztworem, który może mieć bardzo różny poziom nasycenia wszelkimi dodatkami. Wszystkie z nich są nam potrzebne, ale w różnych ilościach. Kiedy na przykład mówimy, że woda jest twarda, oznacza to, że znajduje się w nich za dużo określonego typu substancji. Takie problemy często powodują, że ludzie rezygnują z wody w kranie. Znacznie bardziej subtelny jest jednak problem podawania do picia wody dobrze zbalansowanej. Zazwyczaj powinniśmy stawiać na duże ilości minerałów w wodzie, ale jeśli mamy problemy z układem krążenia lub jakiekolwiek schorzenia metaboliczne, lepiej jest wybierać produkty z niską mineralizacją. Człowiek jest ze swojej natury stworzeniem, które nie ma bardzo specyficznych wymagań żywieniowych i tak naprawdę sama woda nie robi mu większej różnicy. W końcu w naturze nie mieliśmy możliwości wybierania sobie stopnia mineralizacji wody. Piło się to, co było i w dzisiejszych czasach trzeb tylko uważać, by samemu nie zrobić sobie problemów, czyli nie wypłukiwać z siebie minerałów wodą zbyt oczyszczoną, a także nie dostarczać ich sobie wodą silnie zmineralizowaną, jeśli znajduje się w niej zdecydowanie za dużo minerałów w stosunku do możliwości przerobowych naszego organizmu.